Odkryte ramiona to totalny obciach, szorty są surowo zakazane, a długie włosy to już przesada — trzeba je obciąć na zero, bo wiek zobowiązuje!
A wam to nie przeszkadza? Obecnie niektóre kobiety powyżej 55 lat dbają o siebie znacznie lepiej niż dwudziestolatki i wyglądają odpowiednio.

Jasne, noszenie mini spódniczki, z głębokim dekoltem i w koszulce bez rękawów jest zbyt śmiałe i wyzywające.
Ale co jest nie tak z rękami?
Szczerze mówiąc, zainspirowała mnie pewna znana dama z platformy Dzen, która twierdzi, że po osiągnięciu pewnego wieku trzeba obowiązkowo zakrywać ręce ubraniem.
Jednak wszystkie kobiety są różne i niektórym ta zasada wcale nie pasuje.
Załóżmy, że mają gładką skórę, mięśnie w napięciu, ćwiczą sport, ale trochę tłuszczu jednak jest.
I co z tego?
Chować to pod rękawami?
Ten temat zawsze wywołuje spory i burzliwe dyskusje (i zaraz to pokażę).
Jedne starsze panie stanowczo bronią prawa do noszenia tego, co im się podoba, podczas gdy inne są przekonane, że wyglądają tak samo jak 10 lat temu.
Ale jeśli kobieta nie widzi problemu, to nie znaczy, że go nie ma.
Prawda?
Ubraniem można podkreślić zalety i ukryć wady, ale pytanie brzmi: czy starzenie się i związane z wiekiem zmiany są wadą?
Wiele osób dba o siebie, uprawia sport, ale organizm postanawia inaczej — waga zostaje, kolagen się nie produkuje i wszystko wygląda tak, jakby wysiłki poszły na marne.
Więc ignorowanie zasad stylu lub ich przestrzeganie to legalne prawo każdej kobiety.
W końcu powinniśmy nosić rzeczy, w których czujemy się komfortowo.
Kobietom po 60. roku życia noszenie długich rękawów jest surowo obowiązkowe.
Zasada, która dawno się zdezaktualizowała, a my wciąż w nią wierzymy.
Udostępnij na Facebooku.
Odkryte ramiona to totalny obciach, szorty są surowo zakazane, a długie włosy to już przesada — trzeba je obciąć na zero, bo wiek zobowiązuje!
A wam to nie przeszkadza?
Obecnie niektóre kobiety powyżej 55 lat dbają o siebie znacznie lepiej niż dwudziestolatki i wyglądają odpowiednio.
Jasne, noszenie mini spódniczki, z głębokim dekoltem i w koszulce bez rękawów jest zbyt śmiałe i wyzywające.
Ale co jest nie tak z rękami?
Szczerze mówiąc, zainspirowała mnie pewna znana dama z platformy Dzen, która twierdzi, że po osiągnięciu pewnego wieku trzeba obowiązkowo zakrywać ręce ubraniem.
Jednak wszystkie kobiety są różne i niektórym ta zasada wcale nie pasuje.
Załóżmy, że mają gładką skórę, mięśnie w napięciu, ćwiczą sport, ale trochę tłuszczu jednak jest.
I co z tego?
Chować to pod rękawami?
Ten temat zawsze wywołuje spory i burzliwe dyskusje (i zaraz to pokażę).
Jedne starsze panie stanowczo bronią prawa do noszenia tego, co im się podoba, podczas gdy inne są przekonane, że wyglądają tak samo jak 10 lat temu.
Ale jeśli kobieta nie widzi problemu, to nie znaczy, że go nie ma.
Prawda?
Ubraniem można podkreślić zalety i ukryć wady, ale pytanie brzmi: czy starzenie się i związane z wiekiem zmiany są wadą?
Wiele osób dba o siebie, uprawia sport, ale organizm postanawia inaczej — waga zostaje, kolagen się nie produkuje i wszystko wygląda tak, jakby wysiłki poszły na marne.
Więc ignorowanie zasad stylu lub ich przestrzeganie to legalne prawo każdej kobiety.
W końcu powinniśmy nosić rzeczy, w których czujemy się komfortowo.
Wyglądać na swój wiek to zupełnie normalna sprawa, a zabiegi odmładzające ewidentnie nie są potrzebne wszystkim.
Nie musisz zakrywać rąk, jeśli nie odpowiadają czyimś standardom.
Ale najważniejsze, żebyś czuła się w tym komfortowo.
Czyli nie ma sensu nosić białej koszulki, która podkreśla przebarwienia i wiotczenie, jeśli nie czujesz się w niej pewnie.
Pewność własnej atrakcyjności to właśnie to uczucie, które pozwoli zrobić dobry wygląd nawet z najbardziej nijakiego stroju.
Spójrz, pokazuję zdjęcia znanych kobiet po 60., które albo intensywnie ćwiczą na siłowni, albo akceptują siebie takimi, jakie są.
Pewność siebie to ich główny atut.
I nie zauważyłam żadnego zażenowania na ich twarzach, bo każda z nich wie, ile pracy włożono w taki efekt.
Maye Musk, na przykład, to niesamowicie silna kobieta, ikona stylu i wzór do naśladowania dla wielu swoich rówieśniczek.
Ma 76 lat, ale wciąż nosi odsłonięte stroje z dekoltem, jaskrawą szminkę i szpilki.
I wszystko dlatego, że od młodości dba o siebie, zdrowo się odżywia i chodzi na siłownię nie dla ładnych zdjęć.
Tak, ostatnio jej ręce dotknęły zmiany związane z wiekiem — na zdjęciu bez retuszu widać wiotkość skóry i spadek napięcia.
Ale ona wie, ile wysiłku za tym stoi, więc bez wstydu nosi sukienki bez rękawów i różne koszulki.
Albo blogerka modowa Suzi Grant.
Ona też dba o siebie i ćwiczy.
Jednak jej budowa ciała jest inna i „wysuszyć” się do stanu jak Maye się nie uda.
Ale Suzi wcale tego nie potrzebuje, bo to bardzo pewna siebie kobieta, która emanuje tylko pozytywną energią.
Jest jeszcze jedna kobieta — Rosella Yardini.
Niedawno rozmawialiśmy o jej stylu.
O co chodzi?
Pod tym artykułem wiele osób pisało, dlaczego Rosella nie ukrywa pociemniałych nóg i rąk.
I nawet ośmiela się nosić szorty na plaży!
A co najdziwniejsze — mężczyźni też postanowili zabawić się w modowych krytyków i zostawiali dość zjadliwe komentarze…
Ale dlaczego myślą, że ta stylowa, niezależna i pewna siebie kobieta ma takie same kompleksy jak oni?
Ona lubi to, jak wygląda, a zdanie innych jej nie interesuje.
To wszystko!
To już wystarczy, by ubierać się tak, jak sama chcesz, a nie według opinii innych.
Podsumowując, panie, do czego zmierzam.
Nie pozwólcie ludziom z kompleksami wciągnąć się w to bagno.
W końcu wiek to tylko liczba, a nosić lub nie nosić długich rękawów to wyłącznie kwestia waszego komfortu i samooceny.
Jeśli ręce ogólnie wyglądają dobrze, ale są trochę wiotkie od góry, można wybrać obszerne rękawy, które ukryją tylko ramiona.
Oto przykład.
I tak, jeśli jednak zdecydujesz się na ubranie bez rękawów — nie zapomnij o kremie z filtrem przeciwsłonecznym.
Przebarwienia nikomu na dobre nie wyszły.
A czy zgadzasz się z tezą, że po 60. roku życia nie można nosić koszulek na ramiączkach?







