Mama Alishy była nauczycielką szkoły podstawowej, kiedy trafiła pod opiekę społeczną, i wszystko mogło potoczyć się zupełnie inaczej.

LUDZIE

Mama Alishy Carrington była zbyt chora, by się nią opiekować, więc trafiła pod opiekę. Alisha mówi, że opieka nie musi być złym doświadczeniem i że miała „niesamowitych pracowników socjalnych”.

Alisha Carrington miała 11 lat, kiedy życie rodzinne się rozpadło, a ona trafiła do rodziny zastępczej.

Jako jedynaczka była umieszczana w rodzinach zastępczych w swoim rodzinnym mieście Wrexham, a także w Chester i daleko, w Manchesterze.

Czuła się samotna, czasem zła i przestraszona, a teraz, mając 23 lata, chce pracować, by poprawić życie innych dzieci pod opieką społeczną.

Jako buntownicza nastolatka miała problemy w szkole, została wydalona i nie zdobyła żadnych kwalifikacji.

W wieku 16 lat wróciła do Wrexham, by mieszkać sama w mieszkaniu komunalnym, a w wieku 17 lat zaszła w ciążę.

W tym momencie Alisha postanowiła odmienić swoje życie.

Pracownicy socjalni namówili ją do zdania trzech egzaminów GCSE, które zdała w ciągu roku, korzystając z indywidualnej pomocy.

Jako nowa mama swojego sześcioletniego już syna chciała dać mu jak najlepsze życie, więc poszła do Coleg Cambria na kierunek opieka nad dziećmi, a potem na Uniwersytet w Wrexham.

Teraz, mając 23 lata, właśnie ukończyła studia z pracy socjalnej i spodziewa się uzyskać najwyższą ocenę tej jesieni.

Powiedziała, że jej doświadczenie z systemem opieki, zarówno dobre, jak i złe kontakty z pracownikami socjalnymi, sprawiły, że chciała zostać pracownikiem socjalnym, by pomagać innym przeżywającym to, co ona.

„Jako osoba, która od 11 roku życia jest pod opieką usług społecznych z przerwami, mam wyjątkowe zrozumienie obu stron – bo byłam młodą osobą w opiece, ale także dorosłą, która się uczyła i szkoliła, by spełnić swoje osobiste marzenie o zostaniu pracownikiem socjalnym.

„Miałam 11 lat, kiedy usługi społeczne po raz pierwszy się zaangażowały.

Mój pierwszy dom zastępczy był w Wrexham, potem trafiłam do rodzin zastępczych w Manchesterze, które były dla mnie bardzo ważne.

Miałam pięć rodzin zastępczych między 11 a 15 rokiem życia.

„Dorastając, moja mama miała wyższe wykształcenie i była nauczycielką w szkole podstawowej, ale życie może się popsuć.”

Alisha była blisko ze swoją mamą, którą opisuje jako swoją „najlepszą przyjaciółkę”, ale mama była alkoholiczką i nie mogła się nią opiekować.

„Jazda do rodzin zastępczych w Manchesterze była przerażająca, a w środku czułam wiele różnych emocji,” wspomina Alisha.

„Bycie pod opieką nie jest miłe. Czujesz się bardzo samotny, zagubiony, jakby świat się na ciebie wypiął.

Siedziałam i myślałam: ‘Co zrobiłam, żeby to zasłużyć?’ Miałam urazę.

Chcę zostać pracownikiem socjalnym, bo dzięki moim doświadczeniom potrafię się wczuć w tę sytuację. Rozumiem ją.”

Opisując swoje nastoletnie lata jako „trudne”, Alisha mówi, że teraz widzi wsparcie, które dostała i jak odpowiednia praca socjalna i opieka mogą pomóc ludziom wrócić na właściwą drogę. Powrót do edukacji był kluczowy.

„Gdy zaszłam w ciążę, postanowiłam, że muszę zdać GCSE. Usługi społeczne zasugerowały to i zrobiłam je z pomocą korepetytora, zdałam trzy przedmioty na poziomie C i jeden na poziomie D w ciągu roku, a potem poszłam na studium opieki nad dziećmi w Coleg Cambria.

Podczas nauki zrobiłam też czwarty GCSE i zdobyłam dyplom z opieki nad dziećmi równoważny poziomowi A, a mając 20 lat, dostałam się na Uniwersytet w Wrexham na kierunek praca socjalna.”

Jednak tragedia nastąpiła tuż przed rozpoczęciem studiów.

„Moja mama zmarła tuż przed rozpoczęciem uniwersytetu. To była śmierć związana z alkoholem.

Zmarła w lipcu, a ja zaczęłam studia we wrześniu.

Mama była moją najlepszą przyjaciółką i wspaniałą matką.

Ale miała chorobę.

„Cieszę się, że miała czas z moim małym chłopcem.”

Alisha nadal utrzymuje kontakt z ojcem i rozumie, że życie rodziców potoczyło się źle, gdy była dzieckiem.

„Nigdy nie pokłóciłam się z mamą czy tatą, ale wszyscy mieli swoje problemy.

Bycie pod opieką nie jest tylko dobre, nie wszyscy pracownicy socjalni byli dobrzy, ale nauczyłam się, co robiłabym dobrze, a co nie jako pracownik socjalny.

„Bardzo ważne było, że miałam specjalnych pracowników socjalnych i rodziny zastępcze, oraz wiele osób, które mi pomagały.

„Kończę studia w październiku i spodziewam się najwyższej oceny.

Byłam problematyczną nastolatką, skończyłam szkołę bez kwalifikacji GCSE, a teraz osiągam najwyższy wynik.

To pokazuje, że kilka złych lat to nie wszystko na zawsze.

Jestem bardzo wdzięczna za całą pomoc, jaką otrzymałam.”

Jednym z celów Alishy jest teraz zmienić negatywny obraz zawodu pracownika socjalnego.

„Ludzie i media zazwyczaj skupiają się na negatywach związanych z tym zawodem, ale tak naprawdę jest wielu niesamowitych pracowników socjalnych, którzy codziennie ciężko pracują i pozytywnie zmieniają życie tych, którym pomagają,” mówiła.

„Jako osoba z doświadczeniem w opiece wiem, że to prawda.

Miałam świetnych pracowników socjalnych przez całe życie, którzy naprawdę byli po mojej stronie – od pierwszej, Kerry, która była wspaniała w mojej młodości, potem Nicky w późniejszych latach, aż po moją obecną, Adie.

Wszyscy oni wspierali mnie na różne sposoby.”

Alisha ma nadzieję, że więcej młodych osób z doświadczeniem opieki rozważy karierę w pracy socjalnej.

„Kiedy składałam podanie na uniwersytet, bałam się, że moje doświadczenia będą przeciwko mnie – ale to nieprawda.

Moje doświadczenia w opiece uczyniły mnie lepiej przygotowaną do pracy socjalnej – są źródłem mojej odporności i empatii, bo mogę lepiej zrozumieć młodych ludzi w systemie.”

Patrząc w przyszłość i na zbliżającą się jesienną ceremonię ukończenia studiów, Alisha ma nadzieję, że będzie mogła pomóc innym przechodzącym przez podobne sytuacje.

Nick Hoose, starszy wykładowca pracy socjalnej na Uniwersytecie w Wrexham, powiedział: „Cały nasz zespół na uniwersytecie jest niezwykle dumny z Alishy i jej osiągnięć podczas nauki u nas.

„Będzie wspaniałym pracownikiem socjalnym ze względu na swoją empatię, odporność i wnikliwość – cechy niezbędne w tej pracy.

„Zgadzam się też z Alishą, że potrzebujemy więcej młodych osób z doświadczeniem życiowym w systemie opieki, które rozważą karierę w pracy socjalnej – jestem przekonany, że tacy studenci mają nieocenione spostrzeżenia.

„Często mają silną zdolność do nawiązywania relacji z podopiecznymi, ponieważ sami przeszli przez te systemy.”

Bewerten Sie den Artikel
Mit Freunden teilen