Wpadła do kawiarni podczas przerwy, Anya zobaczyła swojego męża z inną kobietą i postanowiła dać im obojgu nauczkę.

Anya westchnęła, wychodząc z biurowca.

Dzisiejszy dzień był jednym wielkim stresem.

Czy on naprawdę potrzebował tych raportów właśnie teraz?

Przecież mogła wszystko zrobić jutro.

Dzień w pracy był wyczerpujący, więc postanowiła zajrzeć do swojej ulubionej kawiarni.

Już cieszyła się na grecką sałatkę i filiżankę kawy, a wtedy życie na chwilę zajaśnieje w innym świetle.

Kiedy weszła, kawiarnia była prawie pusta.

Właśnie miała usiąść przy swoim stałym stoliku i w końcu zamówić sałatkę, gdy nagle zobaczyła znajomą twarz.

To był jej mąż, Siergiej.

I nie był sam, tylko siedział z jakąś wystrojoną kobietą.

Anya znieruchomiała, jakby oblano ją zimną wodą.

Nieznajoma wyglądała, jakby zeszła z okładki magazynu o modzie.

Platynowa blondynka w obcisłej sukience, niemal lśniąca od drogiej biżuterii.

Makijaż miała bezbłędny.

Ona i Siergiej żywo rozmawiali.

On coś jej opowiadał, a kobieta śmiała się, kokieteryjnie dotykając jego dłoni.

W środku Any wszystko stanęło na głowie.

„Więc tak to wygląda?”

Prawie zerwała się z miejsca.

Pierwszym odruchem było podejść do ich stolika i wyjaśnić wszystko tu i teraz.

Głośno, dramatycznie, jak w filmie.

Ale potem się powstrzymała.

Nie, to byłoby zbyt łatwe.

Zdecydowanie cofnęła się o krok, układając w głowie plan.

Da mu prawdziwą grę do rozegrania.

Anya wybrała stolik w innym rogu kawiarni, tak ustawiony, by nadal dobrze widzieć ich oboje.

Zamówiła grecką sałatkę i kawę, ale nie spieszyła się z jedzeniem.

Wyjęła telefon i zadzwoniła do Siergieja.

Jego telefon zadzwonił na stole.

Spojrzał na ekran i pośpiesznie go wyciszył.

Anya uśmiechnęła się drwiąco.

A więc nie chce odebrać?

Co może być tak ważnego w ich rozmowie?

Nie spuszczała z nich oczu, zauważając każdy ruch.

Siergiej pochylił się w stronę blondynki i szepnął jej coś do ucha.

Kobieta wybuchnęła śmiechem, zasłaniając usta dłonią.

Na jej palcu błysnął masywny diamentowy pierścionek.

Serce Any ścisnęło się boleśnie.

Odwróciła wzrok, próbując się opanować.

„Dobrze, uspokój się, Anya, uspokój się.

To nie czas na panikę” — powiedziała do siebie, nerwowo bawiąc się serwetką.

W jej głowie mignęły strzępy wspomnień.

Ich pierwsze spotkanie, niezręczne randki, wyznania miłości.

Czy to wszystko było kłamstwem?

Czy on teraz grał na dwa fronty?

Anya zacisnęła zęby, ale postanowiła dalej obserwować.

Chciała wierzyć, że to tylko koleżanka z pracy.

Tak, tylko zbyt zadbana i siedząca zbyt blisko.

Ściskając mocniej telefon, Anya nadal obserwowała parę.

Wtedy jej wzrok padł na mężczyznę przechodzącego obok jej stolika.

Wysoki, atrakcyjny, z lekkim zarostem.

Wyglądał, jakby wyszedł prosto z reklamy.

I wtedy ją olśniło.

Odważnie pomachała ręką.

„Przepraszam” — zawołała Anya do mężczyzny.

Zatrzymał się, odwrócił głowę i podszedł.

„Tak?” — zapytał, mierząc ją spojrzeniem.

„Słuchaj, mam głupią prośbę…”

Anya zawahała się, zastanawiając się, jak wyjaśnić sytuację.

„Żeby odegrać scenkę.

Nic skomplikowanego.

Widzisz tam?”

Skinęła w stronę Siergieja.

„To mój mąż.

I najwyraźniej” — uśmiechnęła się gorzko — „zdradza mnie.

Mógłbyś zagrać ze mną?

Chcę, żeby poczuł to samo co ja.”

Mężczyzna pomyślał chwilę, po czym szeroko się uśmiechnął.

„Dobra, czemu nie?”

Podszedł bliżej i usiadł naprzeciw Any.

„Jestem Anya” — uśmiechnęła się.

„Jestem Igor” — odwzajemnił uśmiech.

Anya uśmiechała się, próbując zachować spokój, ale serce waliło jej jak oszalałe.

Spojrzała na Siergieja.

Zauważył.

W jego oczach mignęło zaskoczenie.

Wyraźnie nie spodziewał się zobaczyć tu żony.

A już na pewno nie z innym mężczyzną.

Siergiej znieruchomiał na sekundę, po czym odwrócił się z powrotem do swojej towarzyszki.

Próbował udawać, że nic się nie dzieje.

Ale Anya zauważyła, jak napięła mu się dłoń.

Anya wyprostowała się.

Udawała, że jest całkowicie pochłonięta rozmową z Igorem.

Pochyliła się bliżej, jakby dzieliła się czymś niezwykle interesującym.

Igor wyczuł jej intencję i grał dalej.

Kiwnął głową, śmiejąc się w odpowiednich momentach.

Anya zerknęła na Siergieja i jego blond towarzyszkę.

Teraz Siergiej był wyraźnie zdenerwowany.

Zaczął stukać palcami w blat.

Ciągle spoglądał na Anyę i Igora.

Blondynka coś do niego powiedziała, ale jego odpowiedzi nie były już tak żywe jak wcześniej.

Anya postanowiła zrobić kolejny krok.

Odważnie ujęła dłoń Igora.

Mężczyzna, rozumiejąc jej plan, lekko ścisnął jej palce i uśmiechnął się.

Siergiej spojrzał na nich znowu, tym razem dłużej.

Powiedział coś do swojej towarzyszki, a ona przestała się śmiać.

Anya była ciekawa, jak daleko może zajść w tej „grze”.

„Igor, jesteś świetnym aktorem” — powiedziała.

„Widzisz, jaki jest spięty?” — szepnął Igor.

„Spójrz tylko na jego twarz.

Myślisz, że już wystarczająco go ‘zamarynowaliśmy’?”

„Przejdźmy obok nich” — zaproponowała Anya.

„Zobaczmy, co zrobi.”

Igor skinął głową i oboje wstali.

Anya wzięła go pod ramię i powoli ruszyli w stronę wyjścia, mijając stolik Siergieja i blondynki.

Gdy przechodzili, Anya postanowiła zagrać ostatnią kartę.

Odwróciła się do Siergieja z najniewinniejszym wyrazem twarzy i powiedziała:

„Och, cześć, kochanie!

Co za miła niespodzianka, że cię tu widzę.

A kim jest ta twoja koleżanka?”

Siergiej wyraźnie się speszył.

Blondynka spojrzała na niego, oczekując wyjaśnień.

„To…”

Siergiej zająknął się, szukając słów.

Jego wzrok przeskakiwał między żoną a blondynką.

„Koleżanka z pracy.”

Blondynka zmarszczyła brwi, posyłając Siergiejowi podejrzliwe spojrzenie.

„Och, koleżanka?”

Anya uniosła brwi.

„Jak interesujące!

A ja myślałam, że masz dziś spotkania z klientami.”

Siergiej zacisnął zęby.

„Anya, co to za cyrk?”

Zrobił krok w jej stronę, wyraźnie tracąc cierpliwość.

„Kim jest ten facet?

Co ty wyprawiasz?”

„A ty?”

Anya skrzyżowała ręce.

„Co powiedziałaby twoja ‘koleżanka’?

Może nie wie, że jesteś żonaty?”

Blondynka zesztywniała.

„Jesteś żonaty?” — zapytała chłodno, nie odrywając oczu od Siergieja.

Blondynka szybko się odwróciła i wyszła z kawiarni.

„Świetnie” — warknął do żony.

„Jesteś zadowolona?

Po co to wszystko zrobiłaś?

To była ważna klientka.

Miała na oku umowę.

To spotkanie było manewrem biznesowym, a nie tym, co sobie uroiłaś!”

„Może ty lepiej wyjaśnisz, kim jest ten facet przy tobie?”

Siergiej spojrzał na Igora.

„A co z tego?”

Anya skrzyżowała ręce.

„Ty możesz się bawić na boku, a ja nie?”

„Czyli zdradzałaś mnie?”

Siergiej warknął przez zaciśnięte zęby.

„Tak” — Anya uniosła podbródek, chcąc go zaboleć.

„Słuchaj, myślę, że wy dwoje możecie to załatwić beze mnie” — Igor uśmiechnął się niezręcznie i próbował szybko zniknąć z kawiarni.

„No, naprawdę jesteś niesamowita, Anya” — Siergiej rzucił kilka banknotów na stół i wyszedł.

Anya czuła, że zaraz wybuchnie.

Nie mogła uwierzyć, że to wszystko się wydarzyło.

Nie wiedziała nawet, jak teraz wróci do pracy.

Zadzwoniła do koleżanki, prosząc, żeby ją zastąpiła u szefa, a potem poszła do domu.

Gdy otworzyła drzwi, na kanapie siedział Siergiej.

Wyglądał zaskakująco spokojnie.

„Anya” — spojrzał na żonę z bólem w oczach.

„Czy ty naprawdę mnie zdradziłaś?”

Jego spojrzenie było tak szczere, że Anya postanowiła usiąść obok niego i westchnęła:

„Nie.

Tego mężczyznę spotkałam dziś po raz pierwszy.

Zobaczyłam cię i po prostu chciałam cię zranić.

Nie mogłam uwierzyć, że mnie zdradzasz.”

Siergiej przeczesał dłonią włosy.

„Słuchaj, to wszystko jest takie głupie.

Teraz rozumiem, że zachowałem się jak idiota.

Proszę, wybacz mi.

Powinienem był ci o tym wszystkim powiedzieć.

Wiem, że to moja wina.

Byłem głupcem, że w ogóle zgodziłem się na to spotkanie.

Ale musisz mi uwierzyć, nie było między nami nic.”

Anya milczała przez chwilę, po czym wtuliła głowę w jego ramię.

Wciąż była na niego zła, ale cieszyła się, że to usłyszała.

„Obiecaj mi, że już nigdy mnie nie oszukasz.”

„Obiecuję” — Siergiej delikatnie pocałował ją w czubek głowy.

„Wybacz mi, moja głupiutka.”

Przytulił ją mocniej, a Anya poczuła, jak napięcie z ostatnich godzin stopniowo opada.

Wciąż było jej przykro, gdy przypominała sobie blondynkę.

Ale widziała, że jej mąż żałuje.

Najważniejsze było to, że na końcu wszystko dobrze się ułożyło.

Mit Freunden teilen